Jak w książce Wawel. Biografia napisał Kamil Janicki, „Rzeczą zwyczajną były w tych burzliwych czasach też podstępy, przekupstwa, polityczne manipulacje i skrytobójcze mordy. Żadne narzędzie nie uchodziło za zbyt radykalne, kiedy stawką był gród Kraka”. Ci, którzy o niego walczyli, byli dziećmi swojej epoki, ta zaś dostarcza aż nadto wiele przykładów bezwzględności i straszliwego okrucieństwa. W tym również budzących grozę mordów dokonywanych w rodzinnym kręgu. To była cena, jaką musieli zapłacić, aby Polska otrzymała szansę na powrót do grona liczących się w Europie państw. Heroiczna walka o krakowski tron i zjednoczenie kraju – pełna dramatów i osobistych tragedii oraz niepowodzeń, ostatecznie jednak zakończona sukcesem, wystawia Piastom wspaniałe świadectwo jako dynastii o propaństwowym instynkcie. Brnęli drogą pełną znoju, popełniali liczne błędy i dopuszczali się czynów nie przynoszących chwały, ale zdołali wydobyć państwo z otchłani i odnowić królestwo dając mu szansę na wspaniały rozwój w kolejnych wiekach. Pięknie o tym napisał Paweł Jasienica w Polsce Piastów: „Można i należy szanować Piastów za ich zwycięstwa w wojnach. Ale co najbardziej podziwu godne, to ich wytrwałe i częstokroć wieńczone sukcesami dążenie do zapewnienia Polsce jedności państwowej”.

Zarówno sylwetki ludzi, którzy tego dokonali, jak i przebieg dramatycznych wydarzeń z ich udziałem zostały przedstawione w tej książce.

***

Był rok 1138. Bolesław III Krzywousty po pełnym chwały życiu docierał do kresu swoich dni. Miał 52 lata, niemało jak na epokę, w której przyszło mu żyć. Schodził z ziemskiego padołu jako ostatni z trójki sławnych Bolesławów rządzących państwem Polan w ciągu wieku z okładem. Opatrzność  podarowała mu sześć lat mniej niż Chrobremu i całą dekadę więcej niż Śmiałemu, ale mimo to Krzywousty  umierał z przeświadczeniem, że nie zdążył zrealizować wszystkich swoich wielkich planów. Przede wszystkim nie udało mu się sięgnąć po koronę, o  czym marzył i co pozwoliłoby mu dorównać dwóm wielkim imiennikom. Szczególnie ostatnie lata panowania przyniosły mu wiele zgryzot. Okazały się także mało szczęśliwe dla Polski. Wcześniejsze triumfy wojenne i sukcesy polityczne ustąpiły niepowodzeniom. Krzywousty dokonywał nietrafionych wyborów, otwierał zbyt wiele frontów i przysparzał sobie coraz to nowych wrogów, a przy tym zachowywał się jak człowiek, który nie bierze pod uwagę możliwości porażki. Z rąk zaczęło mu się wymykać zdobyte podczas trzech krwawych wypraw wojennych Pomorze Zachodnie ze Szczecinem. Niewiele pomógł sojusz z Danią, który sprowokował Niemców do zintensyfikowania działań wymierzonych w Polskę. W 1131 roku diecezja poznańska na mocy bulli papieża Innocentego II została podporządkowana arcybiskupstwu magdeburskiemu.